Abdalla Salem el-Badri, sekretarz generalny OPEC stwierdził 22 stycznia w wywiadzie dla austriackiego Kurier, że "100 dolarów za baryłkę nie uderza w ogóle w gospodarkę światową. Ten poziom jest do zaakceptowania przez obie strony, tak producentów, jak i konsumentów".
Pytany o cieśninę Ormuz, El-Badri powiedział: "Radziłbym nie blokować jej. Państwom uczestniczącym w tym konflikcie radzę: utrzymajcie pokój".
Gazprom obniżył ceny gazu kilku europejskim odbiorcom. Poinformował o tym 17 stycznia wiceprezes spółki Aleksander Miedwiediew, powołując się na "dostosowanie do rynku europejskiego i wzięcie pod uwagę sytuacji państw europejskich".
Paolo Scaroni, szef włoskiego ENI, poinformował 21 stycznia, że spółka wydobywa prawie tyle, ile wydobywała przed wojną na terenie Libii. Wtedy produkcja wynosiła 260 tys baryłek dziennie (13 milionów ton rocznie).
Unipetrol posiada 79,5 proc. akcji Paramo, a PKN Orlen posiada kolejne 3,73 proc. akcji tej spółki. Największym udziałowcem spoza grupy Orlen jest holenderski fundusz Middle Europe Investments, który posiada około 11 proc. akcji rafinerii.
Paramo jest najmniejszą z trzech czeskich rafinerii. Firma produkuje głównie olej napędowy, asfalt i smary. Może ona przerobić dziennie 20 tys. baryłek ropy. Spółka zarobiła w zeszłym roku 200 mln CZK netto przy przychodach na poziomie 5,2 mld CZK.
PKN Orlen poprzez spółkę Unipetrol wstrzymał 10 grudnia przerób ropy w czeskiej rafinerii Paramo w Pardubicach z powodu niskich marż rafineryjnych. Zatrzymane zostały instalacje destylacji atmosferycznej i próżniowej oraz rozpoczęto remont hydroodsiarczania, który ma potrwać do marca 2012 r.